Niespodziewany filmowy hit i kierowca, który czuł się jak nieśmiertelny

Senna to oparta na faktach historia Brazylijczyka Ayrtona Senny — legendy Formuły 1 — uważanego przez wielu za najlepszego kierowcę wyścigowego wszech czasów, tragicznie zmarłego w wieku 34 lat po wypadku podczas Grand Prix San Marino 1994. Prace nad filmem rozpoczęły się w maju 2010 roku. Był to pierwszy film biograficzny o Sennie, powstały za zgodą i z pełnym wsparciem rodziny zmarłego sportowca i władz Formuły 1, które zapewniły filmowcom dostęp do olbrzymiej ilości materiałów archiwalnych.

Polecamy: MARIUS ZABINSKI „Icon forever”, 100 x 100 cm — obraz na sprzedaż

Film z 2010 roku niespodziewanie okazał się wielkim kinowym hitem, stając się najbardziej dochodowym filmem dokumentalnym w historii brytyjskiego kina, zdobywając dwie nagrody Bafta. Przypomnijmy, że Ayrton Senna był trzykrotnym mistrzem świata Formuły 1. Wystartował w stu sześćdziesięciu wyścigach grand prix, zdobył sześćset dziesięć punktów, osiemdziesiąt jeden razy stawał na podium, z czego czterdzieści jeden razy na najwyższym jego stopniu. Sześćdziesiąt pięć razy zdobył pole position. Jeździł w zespołach Toleman, Lotus, McLaren i Williams.

Film w błyskotliwy sposób przedstawia monumentalne życie i tragiczną śmierć legendarnego mistrza wyścigów samochodowych, który był złożoną postacią, zarówno uduchowioną, jak i bezwzględną, szybko osiągając status globalnej supergwiazdy. Jego największy konkurent, Francuz Alain Prost, zarzucał mu nawet, że przez swoją żarliwą wiarę w Boga Brazylijczyk czuje się nieśmiertelny. I dlatego staje się niebezpiecznym dla innych na torze. Formuła 1 to polityka i pieniądze — powiedział kiedyś niepocieszony Senna. Dopóki nie staniesz się kimś znaczącym, musisz to tolerować. Ayrton Senna zmarł 1 maja 1994 roku o 18:37.

Senna
Reżyseria: Asif Kapadia
Producenci: James Gay-Rees, Tim Bevan, Eric Fellner
Scenariusz: Manish Pandey
Produkcja: Studio Canal, Working Title Films, Midfield Films
Rok produkcji: 2010

Zobacz także: Chiny to jedno z najważniejszych państw świata, które jako pierwsze rozwinęło na niespotykaną skalę system monitoringu i inwigilacji. Komunistyczne władze Chin nazwały go “systemem zaufania społecznego”, który ma służyć poprawie bezpieczeństwa obywateli. W praktyce polega to na tym, że każdy człowiek jest śledzony przez miliony kamer CCTV, a jego zachowanie jest punktowane przez odpowiednio zaprogramowane algorytmy.

Nie chcę być sławny. Chcę żeby sławne były moje fotografie

MIKE BRODIE -- fotografia

Mike Brodie to amerykański fotograf znany również jako Polaroid Kidd. W latach 2004-2008 podróżował po Stanach Zjednoczonych jak włóczęga — z aparatem w dłoni — dokumentując życie amerykańskiej prowincji. Materiał z podróży znalazł się w albumach A Period of Juvenile Prosperity (2013) i Tones of Dirt and Bone (2015). Od 2008 roku Mike Brodie nie fotografuje.

W 2003 roku Brodie podczas mycia naczyć w kuchni, zauważył parę nastolatków wskakujacych na gapę do pociągu towarowego. Zaintrygowany postanowił zrobić to samo, co oni — wskoczyć do pociągu. Jego pierwsza podróż zakończyła sie w Oakland, gdzie spotkał Paula Schieka — założyciela TBW Books, który zobaczył w zdjęciach młodego podróżnika przebłysk talentu fotograficznego. Mike Brodie na początku używał aparatu Polaroid SX-70, który otrzymał w prezencie od przyjaciela. Później zaczął fotografować Nikonem F3.

Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
previous arrow
next arrow

We wszystkich fotografiach Mike’a na pierwszy plan przebija się autentyzm i realizm. Jego fotografie z podróży są antytezą przepychu, luksusu, blichtru. Na jego zdjęciach uroda kobiecej twarzy nie jest wystudiowana. Nic nie jest upiększone i udoskonalone. Od razu widać, że do wykonania takich zdjęć potrzebna była bliska relacja autora z fotografowanymi postaciami.
Mike Brodie artystycznie kolaborował z takimi artystami, jak Swoon, Chris Stain czy Monica Canilao. W 2015 roku Amerykanin potwierdził w wywiadzie, że nie zamierza więcej fotografować. Od tego czasu zajmuje się prowadzeniem warsztatu mechanicznego.

Mike Brodie (1985) — amerykański fotograf dokumentalista. W latach 2004-2008 wędruje po USA i fotografuje. Autor dwóch albumów fotograficznych ciepło przyjętych przez krytykę. Jego prace były wystawiane na wielu wystawach fotograficznych.

Cały czas ludzkość rozważa możliwość istnienia obych cywilizacji. Coś, czego nie znamy, lata po niebie

Portal Emoralni

Fastwalkers to amerykański film dokumentalny o zjawisku UFO i możliwości istnienia obcych cywilizacji. Prawda o tych zjawiskach jest według autorów filmu ukrywana przed opinią publiczną od ponad 50 lat. Na filmie poznajemy relacje naocznych świadków tych zjawisk i wypowiedzi czołowych ekspertów.

Niestety, ostatecznego dowodu na istnienie kosmitów (pojawienia się ich na Ziemi) do tej pory nie znaleziono, ale należy zdać sobie sprawę z faktu, że istnienie obcych ras w kosmosie jest bardzo prawdopodobne.

Wiele osób uznaje istnienie istot z kosmosu za fakt i zastanawiają się jedynie dlaczego nie nawiązują z nami kontaktu (jest to tzw. paradoks Fermiego). Film nie rozwiewa fundamentalnych wątpliwości, ale pokazuje oryginalny materiał nagrany przez pilota myśliwca USAF, na którym widać ciemny obiekt na niebie, manewrujący w niewytłumaczalny sposób. Władze wojskowe nie potrafią tego fenomenu wytłumaczyć, ale jak mówią są dwie możliwości: mamy do czynienia z nową technologią wrogich Ameryce mocarstw (Chiny) lub po niebie lata coś, co nie zostało zbudowane na tej planecie.

Zobacz także: rozmowa z polskim badaczem UFO, który twierdzi, że dowody na istnienie kosmitów istnieją

Lista osób, którzy zagościli w filmie jest imponująca. To eksperci o światowej renomie, których autorytet trudno podważyć. Materiał zawiera wywiady ze Stantonem Friedmanem, dyrektorem Disclosure Project doktorem Stevenem Greerem, Stevenem Bassetem, Jaimie Maussanem i jednym z najwyższych oficjeli Kościoła Katolickiego Monsignorem Corrido Balduccim. Co znaczy Fastwalkers?

Nazwa powstała w korytarzach agencji rządowych. Tak analitycy z CIA i Pentagonu nazywają niezidentyfikowane obiekty latające, które zdolne są do manewrowania w powietrzu z niesłychaną prędkością i zwrotnością. Takich zdarzeń w samej Ameryce jest około 500 rocznie. Autorzy filmu mówią wprost, że prawda o kosmitach na Ziemi byłaby bardzo niewygodna dla władzy i dlatego jest ukrywana przed opinią publiczną. Trzeba również brać pod uwagę, że prawda o kosmitach byłaby niewygodna dla nich samych. I niebezpieczna. Najmniej prawdopodobny scenariusz zakłada, że agencje rządowe w USA od lat 50. utrzymują kontakty z istotami pozaziemskimi i są w posiadaniu nowych technologii rozwiniętych na podstawie badań pojazdów kosmicznych rozbitych na Ziemi. Współczesny człowiek nie ufa nawet mediom i nie wie w co ma wierzyć. Jedynym dowodem na istnienie obcych istot uznanym przez całą ludzkość byłoby ich lądowanie na Ziemi — i to w świetle dnia.

Fastwalkers
Reżyseria: Anthony T. Miles
Produkcja: Bruce Jessop, Robert Miles
Premiera: 2012 (USA)

Czytaj także: Projekt Ujawnienie (Project Disclosure) — największe w historii ujawnienie tajnych informacji na temat kontaktów z obcymi cywilizacjami (…) czytaj dalej

Więzienia bez ścian. Cyfrowa dyktatura

Chiny to jedno z najważniejszych państw świata, które jako pierwsze rozwinęło na niespotykaną skalę system monitoringu i inwigilacji. Komunistyczne władze Chin nazwały go „systemem zaufania społecznego”, który ma służyć poprawie bezpieczeństwa obywateli. W praktyce polega to na tym, że każdy człowiek jest śledzony przez miliony kamer CCTV, a jego zachowanie jest punktowane przez odpowiednio zaprogramowane algorytmy.

Im więcej punktów karnych, tym mniej przywilejów — np. zakaz podróży samolotami. Inne kraje (USA, Australia, EU) również są zainteresowane wdrażaniem własnych systemów inwigilacji na wzór chiński. Dobrze omawia ten temat francuski film dokumentalny Cyfrowa dyktatura,który jest wiarygodnie zrealizowanym materiałem, poruszającym najważniejsze kwestie utraty wolności i ograniczania swobód obywatelskich.

Dzisiaj człowiek jest pod ciągłą obserwacją instytucji państwowych. Wszystkie działania rządu podejmowane są (teoretycznie) w trosce o bezpieczeństwo obywateli. Łączą się jednak z utratą prywatności. Mogą tworzyć zupełnie nowe problemy oraz skłaniać rząd do nadużywania władzy. Dlaczego? Z powodu lęku przed przegranymi wyborami.
Bardzo łatwo wyobrazić sobie państwo, które za pomocą inwigilacji i systemów sztucznej inteligencji, w brutalny sposób zmusza obywateli do konkretnych zachowań. George Orwell opisał taką dystopię w swojej słynnej powieści 1984. Opisał taką dystopię, gdzie ludzie są sprowadzeni do roli niewolników karanych więzieniem za każde nieprzepisowe zachowanie. Szokujące jest to, że koszmarna wizja Orwella jest realizowana pełną parą w Chinach, a Chińczycy liczą na to, że swoje technologie inwigilacji i kontroli sprzedadzą do innych krajów. Czym stał się współczesny świat, w którym żyjemy? Oazą wolności wspieraną przez nowe technologie czy więzieniem bez ścian (no wall prison) bez możliwości wylogowania się z niego.
Będziemy o tym pisać przez cały tydzień.

Cyfrowa dyktatura
Reżyseria: Sylvain Louvet
Montaż: Ludo G.
Zdjęcia: Christophe Astruc
Produkcja: Francja, Niemcy

Zobacz także: (…) gdyby nie było policji i wojska — jak bardzo bylibyśmy bogatsi jako społeczeństwo — wystarczy przeczytać ogólnodostępne dane o wydatkach na zbrojenia, nie mówiąc o tych ukrytych, niedostępnych dla społeczeństwa. Wiele przestępstw by nimi nie było — choćby te bez ofiar (victimless crime) — a te, które są teraz za nie uważane, byłyby rozwiązywanych na zasadach sprawiedliwości naprawczej i konsultacji pomiędzy stronami. Armie potrzebują wojny, policja potrzebuje przestępstw (…) czytaj dalej

JEDEN PROCENT, KTÓRY RZĄDZI ŚWIATEM

JEDEN PROCENT, KTÓRY RZĄDZI ŚWIATEM — film

Temat jest niezwykle kontrowersyjny — pieniądze, czyli życie bogaczy i biedaków. Ludzi uprzywilejowanych i pogardzanych. Film, który przedstawiamy, jest ciekawy z powodu jego twórcy — dziedzica fortuny jednej z najbogatszych amerykańskich rodzin — Johnsonów (korporacja Johnson & Johnson). Jamie Johnson — bo o nim mowa — wyprodukował Jeden procent, który rządzi światem (ang. The one percent) z własnych środków. Premiera miała miejsce na Tribeca Film Festival 26 kwietnia 2006 roku. Dokument składa się z kilkunastu wypowiedzi ważnych osób powiązanych ze światem najbogatszych elit finansowych Ameryki, stanowiących osławione 1% najbogatszych ludzi świata, kontrolujących już w 2004 roku ponad 42% globalnego bogactwa.

Dyskusja na temat bogactwa i biedy toczy się od wieków. Ludzie w wyniku wielkich, powolnych przemian społecznych stworzyli znany nam dzisiaj system monetarny, który z jednej strony daje nam możliwość działania, rozwoju, a z drugiej nas zniewala, ponieważ ilość posiadanych pieniędzy stała się najważniejszym miernikiem wartości człowieka — jego miejsca w społeczeństwie. Gromadzenie kapitału staje się celem życia. Mamy obecnie całe elity miliarderów, co rodzi olbrzymie nierówności społeczne, ponieważ najbogatsi mieszają się do polityki i kontrolują gospodarkę. Jaka jest nasza cywilizacja oparta na pieniądzach i władzy — wspaniała czy żałośnie prymitywna?
Jedni uważają, że świat nie może być sprawiedliwy, ponieważ przyroda taka nie jest, gdzie w efekcie istnienia łańcucha pokarmowego, silniejszy (bogaty) zjada słabszego (biednego). Inni uważają, że człowiek jest rozumny, a więc ma obowiązek tworzyć bardziej sprawiedliwy świat, gdzie nie ma miejsca na ubóstwo i cierpienie. Jak już wspomniano wcześniej, spór na ten temat nie został nigdy rozstrzygnięty.

Jeden procent, który rządzi światem
Reżyseria: Jamie Johnson
Produkcja: Jamie Johnson, Nick Kurzon
Premiera: 29 Kwiecień 2006 (USA)

DARKNET

DARKNET — film dokumentalny

Darknet to drugie dno Internetu. Pierwsze dno nazywa się deep web i jest niewidoczną dla użytkowników częścią każdej oficjalnej sieci internetowej. Okazuje się jednak, że Internet ma jeszcze głębsza warstwę, nazywaną właśnie darknet lub dark web, gdzie za pomocą oprogramowania szyfrującego, internauci mogą komunikować się ze sobą w sposób całkowicie anonimowy. O tej tajemniczej działalności hakerów opowiada film dokumentalny izraelskich dziennikarzy śledczych.

Mając zainstalowane na kompie odpowiednie narzędzia czyli platformę Secure Drop, możemy w sieci za pomocą darmowego softu Tor bardzo utrudnić bycie namierzonym przez policję lub prokuraturę. Kto wykorzystuje możliwości jakie daje darknet? Przede wszystkim przestępcy, hakerzy, służby specjalne, dziennikarze, ważni informatorzy, decydenci polityczni i osoby publiczne.
Słowo darknet ma należne miejsce w zachodniej pop-kulturze. Dziennikarz J. D. Lasica w swojej książce „Darknet: Hollywood’s War Against the Digital Generation” z 2005 r. Opisał zasięg sieci Darknet obejmujący sieci wymiany plików. Następnie w 2014 r. dziennikarz Jamie Bartlett w swojej książce „The Dark Net” użył tego terminu do opisania szeregu podziemnych subkultur, w tym camgirls, kryptoanarchistów, ciemnych rynków narkotykowych, społeczności samookaleczających się, rasistów mediów społecznościowych i transhumanistów.
Potencjalnych użytkowników ukrytej przed policją sieci internetowej — takiej jak Tor — jest bardzo wielu. Szacunkowe dane pokazały, że w USA i EU z darknetu dziennie korzysta około 25 osób.

DARKNET
Reżyseria: Tzachi Zchiff i Duki Dror
Scenariusz: Yuval Orr
Zdjęcia: Pchilippe Bellaiche i Gleb Volkov
Muzyka: Erez Levi
Producent: Duki Dror
Produkcja: Makor fundation for Israeli films

LEGION CHRYSTUSA

LEGION CHRYSTUSA — film dokumentalny

Legion Chrystusa to katolickie zgromadzenie liczące łącznie około 800 księży i 2600 seminarzystów. Założycielem Legionu był Marcial Maciel Degollado i jego historia jest jednym z najdramatyczniejszych przykładów kolosalnych błędów Kościoła w sprawie oskarżeń pedofilskich. Papież Franciszek jest zdania, że kard. Joseph Ratzinger (późniejszy papież Benedykt XVI) chciał przeciwdziałać przestępczości seksualnej księży. Miał to jednak uniemożliwić papież Jan Paweł II.

Pomimo trwającego śledztwa kanonicznego założyciel Legionistów został przyjęty na uroczystej audiencji przez Jana Pawła II (część watykanistów mówi tu o wstawiennictwie papieskiego sekretarza Stanisława Dziwisza). Papież Polak powierzył wówczas Legionistom prestiżowy jerozolimski ośrodek kościelny Notre Dame. Kardynałowi Ratzingerowi udało się popchnąć śledztwo przeciw Degolladzie dopiero w grudniu 2004 r. Już jako papież Benedykt XVI nakazał Degolladzie rezygnację z pracy duszpasterskiej w 2006 roku. Z racji jego sędziwego wieku nie dokończono wówczas procesu kościelnego, a Degollado nigdy nie został publicznie napiętnowany za życia za swoje zbrodnie.

LEGION CHRYSTUSA. SKANDAL W WATYKANIE
Gatunek: dokumentalny
Reżyseria: Bernard Nicolas, Linda Salas Vega
Zdjęcia: Benjamin Nicolas
Montaż: Eric Marion
Muzyka: Romain Vissol

Emoralni*