Zmierzch wolności. Cyfrowa dyktatura

Zmierzch wolności. Cyfrowa dyktatura
Chiny to jedno z najważniejszych państw świata, które jako pierwsze rozwinęło na niespotykaną skalę system monitoringu i inwigilacji. Komunistyczne władze nazwały go „systemem zaufania społecznego”, który ma służyć poprawie bezpieczeństwa obywateli. W praktyce polega on na tym, że każdy człowiek jest śledzony przez miliony kamer CCTV, a jego zachowanie jest punktowane przez odpowiednio zaprogramowane algorytmy.

Zobacz także: Cyfrowa dyktatura. Zmierzch wolności. Film dokumentalny o systemie chińskiej inwigilacji.

Im więcej punktów karnych, tym mniej przywilejów, np. zakaz podróży samolotami. Inne kraje (USA, Australia, EU) również są zainteresowane wdrażaniem własnych systemów inwigilacji na wzór chiński. Chiński rząd wkrótce znajdzie kupców na swój system szpiegowania i kontroli. Za kilka lat, pewnego słonecznego dnia wszyscy obudzimy się w więzieniu bez ścian.

Młodzi pisarze atakują. Relacja z wolnej ręki

Stan literatury. Wrocław
Po debiucie poetyckim porzuca wiersze i wraca do prozy, ale musi się rozpisać. Wciąż nie może zaaklimatyzować się w Polsce, ciężko przeżywa sezon ogórkowy, pracuje na nocną zmianę. Spędza dużo czasu w hotelach i zwraca na siebie zbyt wiele uwagi (...)

Jest styczeń i mieszkam u rodziców. Mam euro na koncie, ale wkrótce się skończą, mój czas jest ograniczony. Chodzę po mieście i obserwuję. Wszystko sobie dokładnie przeanalizowałem. Strukturę ulic, alejek, całego środowiska.
Mam na myśli literacki entourage. Zakochanych w sobie, słodzących sobie, rozkapryszonych ludzi pióra, do których wkrótce będę się zaliczał.
Chodzę po mieście i obserwuję. Poza inicjatywami mojego wydawcy (PWD), dzieje się niewiele.

Wolni jak gołębie

Justyna Grędel
JUSTYNA GRĘDEL „Gołębie” [fragment]

Każdego dnia po porannej kawie walka zaczynała się od nowa. Krzyczałam do utraty głosu, wymachiwałam dłońmi, chociaż cierpły mi potem i bolały, robiłam straszne miny i groziłam palcem. Bardzo dziwiło mnie, że to nic nie znaczy — patrzyły jak na starą wariatkę, stroszyły piórka i odwracały się w przeciwnym kierunku.

Zapiski na kartce znalezione pod parkową ławką

Literaci są jak faraonowie

Andrzej Syska-Szafrański „Starość” [proza]

Nie sprzedali mi papierosów, bo pani za ladą stwierdziła, że jestem za stary i mogę w każdej chwili umrzeć. Od zawsze paliłem i nie umarłem, to niby dlaczego miałbym umrzeć teraz. Chciałem usiąść na parkowej ławce, żeby popatrzeć na ptaki, nasycić oczy i duszę okalającą mnie przyrodą. Gdy zasiadałem na ławce, nagle za rękaw chwycił mnie człowiek w średnim wieku, może trochę starszy, a może młodszy, krzycząc, żebym tego nie robił i że mi zabrania siadać, bo mogę już nie wstać, gdyż jestem za stary i za słaby żeby siadać na ławce w parku. Zastanie mnie noc — dodał — i nikt nie przyjdzie mi z pomocą, żebym wstał z tej ławki, i że mogę przez to umrzeć na siedząco w parku, na ławce i nawet nie przeleci nad moją głową ptak, bo w nocy ptaki śpią jak ludzie.

Poszedłem do piekarni po bułki. Wąsaty jegomość oznajmił stanowczym tonem, że mi bułki nie sprzeda dla mojego dobra, gdyż troszczy się o moje zęby, twierdząc iż w moim wieku, to tylko ryżowe papki można jeść i popijać je niegazowaną wodą, bo papka ryżowa i woda zębów mi nie złamią. Poszedłem nad brzeg morza. Przede mną było mnóstwo samotnych fal. Ja czekałem, czekałem, czekałem…

Zobacz także: Świat jawi mi się jak jakiś śmietnik, po którym się łazi i zbiera jakieś resztki, które jacyś ludzie nazywają pięknem, dobrem, prawdą.


Andrzej Syska Szafrański — artysta malarz. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków w Warszawie. Jedyny w powojennej Polsce twórca panoram. Autor dwunastometrowego obrazu “Panorama Świętokrzyska”, ukazująca wydarzenia związane z pobytem Marszałka Józefa Piłsudskiego w Kielcach w 1914 roku. Panorama była prezentowana w oddziale Panoramy Racławickiej w Muzeum Narodowym we Wrocławiu oraz w Muzeum Historii Kielc. Jego pasją jest pisarstwo. Autor książek “Żółta czapka”, „Tango z rudzielcem”. „Złodziej snów”, a także sztuki teatralnej „Bal samobójców”. Prowadzi bloga, w którym zamieszcza krótkie opowiadania i dorobek malarski. Ilustracja na stronie głównej: Andrzej Syska Szafrański „Bez tytułu”, olej na płótnie. Więcej: blog

Filmowy hit i kierowca, który czuł się jak nieśmiertelny

Film w błyskotliwy sposób przedstawia monumentalne życie i tragiczną śmierć legendarnego mistrza wyścigów samochodowych, który był złożoną postacią, zarówno uduchowioną, jak i bezwzględną, szybko osiągając status globalnej supergwiazdy. Jego największy konkurent, Francuz Alain Prost, zarzucał mu nawet, że przez swoją żarliwą wiarę w Boga Brazylijczyk czuje się nieśmiertelny.

A jednak wojna. Felieton przed końcem świata

Wojna. Dłuższa dygresja na temat piękna świata. C. GRETKUS
Pierwsze dni wojny Rosji z Ukrainą budziły żywe, spontaniczne, naturalne i niewymuszone reakcje; z przyjemnością śledziłem ponoszenie strat przez agresora. Cieszyła mnie każda jego klęska. Lecz gdy mijał pierwszy tydzień walk, a rosyjska furia przybierała na sile, a ukraiński opór okupiony był coraz bardziej niewyobrażalną ceną ludzkich ofiar, zacząłem mieć dość.

Cyberpunk. Jego mieszkanie przypominało skłot

Victor Ficnerski „Cyberpunk”

Miał za sobą 4 wizyty w zakładzie psychiatrycznym, 3 próby samobójcze, sznyty na ramionach i chude, wymizerowane ciało. Przyszedłem go odwiedzić gdzieś w trakcie 2. lockdownu, w okolicy premiery Cyberpunka 2077. Spytał mnie jak leci. Powiedziałem, że pewnie tak, jak wszystkim. Budzę się z myślami samobójczymi, idę biegać i potem mi przechodzi. Powiedział, że u niego właśnie to samo. Byle skończyć tę cholerną grę. Potem może się zawijać.

Zobacz także: Znajduję się we Friedrichshain. W dzielnicy, w której ciężko odróżnić modela od lewicowego aktywisty. [FICNERSKI PROZA]

Jego mieszkanie przypominało skłot. Prawdziwą melinę. Widziałem to już w tak wielu różnych miejscach. Tylko gamingowy laptop i monitor były czyste. Resztę pokrywał lepki kurz. W kuchni nie było światła, lodówka nie była podłączona, w salonie walała się elektronika i przewodniki do papierowych RPG. Resztki śmieciowego żarcia, butelki po piwie, butelki po energetykach. Odpalił tę cholerną grę i mówił coś o remoncie, o nowych meblach, o swojej kobiecie z dzieckiem, z którą się rozstał. Powiedziałem, że mogę mu pomóc ze sprzątaniem. Powiedział, że z jego kobietą to był chyba błąd, bo nie było różowo, ale przynajmniej nie miał depresji. Wypiłem chyba dzbanek herbaty, a on wypił kilkanaście piw. Powiedział, że pojedzie na Connewitz po białe. Zasugerowałem, żeby został przy piwie. Potem pojechałem do domu.

Tłukąc się tramwajem myślałem, że ciężko komukolwiek pomóc.
Potem pomyślałem, że Cyberpunk 2077 jest przereklamowany.
Victor Ficnerski — eprawda

Victor Ficnerski (1990) — publikował w Wyspie, Fabulariach, EleWatorze, Afroncie, Arteriach, Cegle, Czasie literatury, Ricie Baum. Fragmenty mikropowieści w książkach “Dzieci wolności. Antologia przełomu” i „Przewodnik po zaminowanym terenie 2″. Debiutuje tomikiem “W tym mieście” (Wydawnictwo papierwdole, 2022). Mieszka we Wrocławiu.
Więcej: Patronite.pl | Papierwdole | Instagram.com
Grafika: r/AdultColoring

Artyści i prowokacje. Rozmowa z historyczką sztuki
polecane przez redakcję

Artyści i prowokacje
Artyści i prowokacje. Normy i zakazy. Przekraczanie granic. Meandry tworzenia. Cielesność i seksualność. Dlaczego artyści wywołują skandale? Dlaczego buntują się przeciwko władzy? Rozmawiamy z Martą Motyl -- pisarką i historyczką sztuki. (...)

Weiwei tak bardzo naraził się chińskim władzom, że go aresztowali na kilka miesięcy. Do krytykowania władzy trzeba większej odwagi, niż dorysowanie Matce Boskiej wąsów. Wydaje mi się, że w naszym kraju dość łatwo jest sprowokować publiczność, bo jesteśmy krajem katolickim, zbudowanym w zasadzie na pruderii, martyrologii i kłamstwach historycznych.

Fotograf zagubiony na terenach amerykańskich rezerwatów przyrody

Z wyciągniętymi dłońmi ledwo unoszącymi się na powierzchni ciemnej wody, symbolizującymi kruchy balans życia i śmierci, amerykański fotograf i filmowiec Evan James Atwood przedstawia nam świat człowieka nagiego, czystego, istniejącego bez cywilizacji.
[Fotografie: Evan James Atwood źródło: portfolio]

atwood
atwood7
atwood2
atwood3
atwood6
atwood5
atwood4
previous arrow
next arrow

Kadry wykonywane przez Atwooda głównie na terenach amerykańskich rezerwatów przyrody są dobrze skomponowane i pięknie oświetlone. Emanuje z nich wewnętrzny spokój, uduchowienie. Jego fotografie wyglądają „malarsko” i zawierają duży pierwiastek symbolizmu, ponieważ można się w nich doszukiwać ukrytach znaczeń krążących wokół zagadnień ludzkiego mroku, nadziei, piękna.
James zaczynał karierę w 2012 roku projektem 365. Obecnie to artysta ukształtowany i doceniony, koncentrujący się na dokumentowaniu codziennego życia rdzennych amerykańskich społeczności, dalekich od świateł wielkich miast.

Evan James Atwood — niezależny amerykański filmowiec i fotograf rezydujący w Portland, zajmujący się dokumentowaniem życia lokalnych społeczności, często wykorzystujący w swojej pracy klasyczny, analogowy sprzęt fotograficzny.

Slide 1
Guy Denning
INFERNO
Slide 2
Slide 3
next arrow
previous arrow

Zobacz także: Mistrzowie Photoshopa. Nie odróżnisz fałszu od prawdy.

Emoralni*