Ale kino

Andrzej Syska Szafrański -- opowiadanie

ANDRZEJ SYSKA SZAFRAŃSKI „Kino”

Na co dzień muszę użerać się z różnymi delikwentami. Czyli w zasadzie nic nowego, co by kogoś nie zdziwiło. Robota jak każda, tyle że trzeba się mocno nadenerwować.

Rozpalona do czerwoności speluna

Andrzej Syska Szafrański

Andrzej Syska Szafrański „Knajpa Dehart”

Tłum wokół mnie wzbierał z każdą chwilą, a muzyka rozszarpywała bezlitośnie moje kości i skórę. Rękę, którą przytrzymywałem spodnie, wyciągnąłem po kieliszek z wódką, jaki podała mi jedna z tańczących podemną kobiet. Spodnie bezwładnie opadły na stół. Jednym zamaszystym gestem wlałem w siebie mocny trunek, porzucając szkliwo w przestrzeni knajpy.

Dziewczyna na zaliczenie

JANUSZ KORDEK „Dziewczyna na zaliczenie”

Kilka następnych dni upłynęło pod znakiem dziwnej pustki. Czułem jakiś niepokój. Nie mogłem skupić myśli. Wyobraźnia bawiła się ze mną w kotka i myszkę. Na pustym fotelu wciąż widziałem piękną, nagą dziewczynę.

Emoralni*