Te ptaki myślą, że są ważniejsze od ludzi

Justyna Grędel

Justyna Grędel „Gołębie” [fragment]

Każdego dnia po porannej kawie walka zaczynała się od nowa. Krzyczałam do utraty głosu, wymachiwałam dłońmi, chociaż cierpły mi potem i bolały, robiłam straszne miny i groziłam palcem. Bardzo dziwiło mnie, że to nic nie znaczy — patrzyły jak na starą wariatkę, stroszyły piórka i odwracały się w przeciwnym kierunku.

Musisz spodobać się Nieśmiertelnym

ARTUR ŻUREK -- opowiadanie

ARTUR ŻUREK „Delectus”

Oto nowy ład społeczny. Nieśmiertelny, Użyteczny i Odpad. Wszyscy są od siebie zależni, ale to najsilniejsi trzymają władzę i stanowią o porządku, reszta to sługusy systemu. Kobiety — wraz z towarzyszącymi im mężczyznami i dziećmi obojga płci — należą do kasty Zapomnianych.

Niedopowiedzenia

MAREK JASTRZAB „Niedopowiedzenia”

Proza dla smakoszy stylu retro. Dziadek „Jak mu było” i narrator, tak przesiąknięci sobą nawzajem, że zdają się jedną osobą. Przemieleni i wypluci przez system, odpady ludzkości z numerem ewidencyjnym, który dla innych zawsze znaczył więcej, niż oni sami.

Wojtkowi szumiało w uszach i kręciło się w głowie. Czuł, że koniec jest blisko

MICHAŁ POSMYKIEWICZ Ostatni dzień [proza]

MICHAŁ POSMYKIEWICZ „Ostatni dzień”

Pies spojrzał na Wojtka tak, jak by rozumiał, że ich czas też się kończy. Mężczyźnie spłynęła łza po policzku. Pamiętał, jakby to było wczoraj, dzień, w którym znalazł Kiera w schronisku. Owczarek niemiecki był zupełnym zaskoczeniem w takim miejscu. Wtedy nikt nie myślał, że za dziesięć lat świat się skończy. Ludzkość, przyzwyczajona do tego, że wszystko da się załatwić, każdy problem znajdzie rozwiązanie, nie zdała egzaminu w obliczu zagłady. Kiedy gigantyczny meteoryt uderzył w Słońce, wyzwolił reakcje chemiczne powodujące wypalenie się helu w zastraszającym tempie i gwiazda, zapewniająca życie na Ziemi, postarzała się o pięć miliardów lat w kilka miesięcy.

Stoję na brzegu morza, nie mam już żadnej historii do opowiedzenia

MICHAŁ PROCHOWNIK Massalia

MICHAŁ PROCHOWNIK „Massalia”

Chodź, choć raz jeszcze popatrz, odwracam twoje oczy. Pudełko od zapałek z nadpaloną mapą. Massalia. Pamiętasz? Czytałeś o niej na mydle i w ustach dowcipnisiów, o tym jakie jest pierwsze arabskie miasto na trasie Paryż-Dakar? Nie masz już nic do stracenia. Potrzebna jest tylko zręczność… Czy potrafisz żonglować w powietrzu, nieumyślnie, talią tych starych kart? Do kogo teraz tęsknisz?

Emoralni*