Fotograf zagubiony na terenach amerykańskich rezerwatów przyrody

Z wyciągniętymi dłońmi ledwo unoszącymi się na powierzchni ciemnej wody, symbolizującymi kruchy balans życia i śmierci, amerykański fotograf i filmowiec Evan James Atwood przedstawia nam świat człowieka nagiego, czystego, istniejącego bez cywilizacji.
[Fotografie: Evan James Atwood źródło: portfolio]

atwood7
atwood2
atwood
atwood3
atwood6
atwood5
atwood4
previous arrow
next arrow

Kadry wykonywane przez Atwooda głównie na terenach amerykańskich rezerwatów przyrody są dobrze skomponowane i pięknie oświetlone. Emanuje z nich wewnętrzny spokój, uduchowienie. Jego fotografie wyglądają „malarsko” i zawierają duży pierwiastek symbolizmu, ponieważ można się w nich doszukiwać ukrytach znaczeń krążących wokół zagadnień ludzkiego mroku, nadziei, piękna.
James zaczynał karierę w 2012 roku projektem 365. Obecnie to artysta ukształtowany i doceniony, koncentrujący się na dokumentowaniu codziennego życia rdzennych amerykańskich społeczności, dalekich od świateł wielkich miast.

Evan James Atwood — niezależny amerykański filmowiec i fotograf rezydujący w Portland, zajmujący się dokumentowaniem życia lokalnych społeczności, często wykorzystujący w swojej pracy klasyczny, analogowy sprzęt fotograficzny.

Wybrane: Mistrzowie Photoshopa

Mieszka w Nowym Jorku. Ma nowe oczy

EBRU YILDIZ -- eprawda

Od 1998 roku mieszka w Nowym Jorku. Pochodzi z Ankary. W Ameryce pracuje jako fotografka, wykonując zlecenia dla tak renomowanych klientów jak: Pitchfork, The Creative Independent , NPR, The New York Times, Rolling Stone i inni. Ebru Yildiz jest bez wątpienia artystką odnoszącą sukcesy. Zawdzięcza to talentowi, pracowitości i surowemu stylowi, kóry może się podobać wydawcom i czytelnikom.
[Fotografie: Ebru Yildiz źródło: portfolio]

Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
Ebru Yildiz
previous arrow
next arrow

Ebru Yildiz ma coś, czego nie mają jej konkurenci w branży fotografii muzycznej. Ma „nowe oczy”. To sugestywna surowość i brak sztucznego blichtru. Muzycy na jej portretach „wyglądają dobrze” i jednocześnie w mocny, otwarty sposób wyrażają swoją osobowość. To bardzo trudna sztuka ponieważ, jak twierdzi artystka, 99% muzyków nie znosi się fotografować, choć rozumieją, że muszą to robić w celu promocji. Ebru Yildiz spędziła wiele godzin podczas koncertów w nowojorskich klubach i w jakiś sposób jej portrety nadają portretowanym „anielskości”, co trafnie ujął Robin Bacior w wywiadzie dla MajesticJournal. Podczas sesji fotograficznych ze znanymi klientami, Ebru jest tak zdenerwowana, że nie może spać w nocy i to działa na nią jak stymulant. Twarze goszczące na jej portretach to znani muzycy i wykonawcy np. Norah Jones.

Ebru Yildiz — fotografka młodego pokolenia pochodząca z Ankary i mieszkająca w Nowym Jorku. Specjalizująca się w portretach muzyków i koncertach. W 2016. ukazał się jej pierwszy album książkowy „We’ve Come So Far: The Last Days of Death By Audio”, dokumentujący zamknięcie klubu muzycznego na Brooklynie.
Na zdjęciu na stronie głównej: Ebru Yildiz

Polecamy: Najważniejsze zdjęcie świata

Nie chcę być sławny. Chcę żeby sławne były moje fotografie

MIKE BRODIE -- fotografia

Mike Brodie to amerykański fotograf znany również jako Polaroid Kidd. W latach 2004-2008 podróżował po Stanach Zjednoczonych jak włóczęga — z aparatem w dłoni — dokumentując życie amerykańskiej prowincji. Materiał z podróży znalazł się w albumach A Period of Juvenile Prosperity (2013) i Tones of Dirt and Bone (2015). Od 2008 roku Mike Brodie nie fotografuje.

W 2003 roku Brodie podczas mycia naczyć w kuchni, zauważył parę nastolatków wskakujacych na gapę do pociągu towarowego. Zaintrygowany postanowił zrobić to samo, co oni — wskoczyć do pociągu. Jego pierwsza podróż zakończyła sie w Oakland, gdzie spotkał Paula Schieka — założyciela TBW Books, który zobaczył w zdjęciach młodego podróżnika przebłysk talentu fotograficznego. Mike Brodie na początku używał aparatu Polaroid SX-70, który otrzymał w prezencie od przyjaciela. Później zaczął fotografować Nikonem F3.

Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
Mike Brodie
previous arrow
next arrow

We wszystkich fotografiach Mike’a na pierwszy plan przebija się autentyzm i realizm. Jego fotografie z podróży są antytezą przepychu, luksusu, blichtru. Na jego zdjęciach uroda kobiecej twarzy nie jest wystudiowana. Nic nie jest upiększone i udoskonalone. Od razu widać, że do wykonania takich zdjęć potrzebna była bliska relacja autora z fotografowanymi postaciami.
Mike Brodie artystycznie kolaborował z takimi artystami, jak Swoon, Chris Stain czy Monica Canilao. W 2015 roku Amerykanin potwierdził w wywiadzie, że nie zamierza więcej fotografować. Od tego czasu zajmuje się prowadzeniem warsztatu mechanicznego.

Mike Brodie (1985) — amerykański fotograf dokumentalista. W latach 2004-2008 wędruje po USA i fotografuje. Autor dwóch albumów fotograficznych ciepło przyjętych przez krytykę. Jego prace były wystawiane na wielu wystawach fotograficznych.

Humanista i dokumentalista

JAVIER ARCENILLAS -- fotografia

Autor w swoich pracach skupia się na człowieku. Tworzy opowieści wizualne o Ameryce Łacińskiej jak Territories, o Jamajce (Marihuana Traffic), o szkole boksu w Hawanie (Gladiators) czy o fascynacji Amerykanów bronią (Weapon Social Club). Nie unika fotografowania przemocy, aby lepiej zrozumieć podłoże jej istnienia. Javier Arcenillas cieszy się w środowisku zawodowych fotografów-dukumentalistów wielkim uznaniem. Nawet kiedy fotografuje morderców, to unika ich oceny moralnej, jakby chciał zrozumieć motywy ich zbrodni. Gwatemala, Honduras czy Meksyk to miejsca, gdzie czuje się jak u siebie.
[Fotografie: Javier Arcenillas źródło: portfolio]

JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLA -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
JAVIER ARCENILLAS -- fotografia
Javier Arcenillas
Javier Arcenillas
Javier Arcenillas
JAVIER ARCENILLAS
JAVIER ARCENILLAS
JAVIER ARCENILLAS
JAVIER ARCENILLAS
Javier Arcenillas
JAVIER ARCENILLAS
previous arrow
next arrow

Pochodzę z zimnego klimatu Północy i miałem dziwne życie. Zawsze byłem pełen sprzeczności i musiałem dostosowywać się do normalności. — mówi artysta. Javier Arcenillas głównie tworzy fotografie b/w, co nie może już nikogo dziwić, ponieważ feerie kolorów mogą zaburzać element poznawczy w fotografii dokumentalnej i reporterskiej. Autor stara się wybierać głównie tematy nośne społecznie i, jak wcześniej wspomniano, nie obawia się oceny psychologicznej społeczeństwa, pokazując przemoc i zbrodnię. To wielki dylemat każdego współczesnego dziennikarza — przestrzegać przed złem czy uwrażliwiać na dobro. Jego wysiłki są od wielu lat doceniane, o czym świadczą nagrody zdobyte w prestiżowych konkursach fotograficznych, m.in. World Press Photo 2018 i Getty Images Grant for Editorial Photography 2015. Jego fotografie publikowali wszyscy najwięksi wydawcy prasowi: Time, CNN, Leica Magazine, Der Spiegel, Stern, National Geographic, El Mundo.
Javier Arcenillas z powodzeniem zajmuje się również kształceniem przyszłych kadr fotograficznych dokumentalistów, choć sytuacja w tym zawodzie jest od wielu lat bardzo trudna.

Javier Arcenillas (1973) — fotograf dokumentalista, humanista, psycholog na uniwersytecie w Madrycie. Wykładowca fotografii dokumentalnej w International School PICA. Laureat prestiżowych nagród fotograficznych, m.in. World Press Photo 2018, POYI 2019 i Lucas Dolega 2019. Autor książek City Hope i Sicarios of the Fotoevidence Editorial 2016. Prace Javiera były publikowane w największych czasopismach m.in. Time, CNN, IL Magazine, Leica Magazine, Der Spiegel, Stern, GEO, VICE News, National Geographic, TRIP, El Mundo, PAPEL Magazine, El Confidencial, Planeta Futuro (El País), Liberó and El País Semanal.
15.03.2021 Więcej: Instagram | Lensculture.com

Świat jest pełen bohaterów. Trzeba ich tylko umieć zobaczyć

JUSTYNA ROJEK fotografia

Fotografia prasowa pozostaje ważną dziedziną fotografii, choć sam zawód fotoreportera powoli ulega deprecjacji. W branży pozostają ci najlepsi, o uznanych nazwiskach i fotografowie agencyjni. Justyna Rojek-Linda reprezentuje pokolenie młodych-zdolnych. Jest finalistką konkursu Grand Press Photo 2019, 2018 i 2014. Justyna z wielkim powodzeniem fotografuje kulturę, ulice i wydarzenia polityczne z pierwszych stron gazet.
[Zdjęcia: Justyna Rojek żródło: portfolio]

Justyna Rojek
Justyna Rojek
Justyna Rojek
Justyna Rojek
Justyna Rojek
Justyna Rojek
Justyna Rojek
previous arrow
next arrow

Zawód fotoreportera fascynuje wiele osób. Przed oczami staje praca pełna wyzwań, stresu, adrenaliny oraz ogromnej satysfakcji. Dobry fotoreporter jest świadkiem najważniejszych wydarzeń w kraju. To praca 24 h na dobę bez taryfy ulgowej, by uwiecznić ten jeden, najważniejszy, wyczekiwany moment, który obiegnie cały świat. Po drugiej stronie medalu tego zajęcia jest chroniczne zmęczenie, niewyspanie, bóle nóg, wypadki, urazy, pobicia. Konflikty z lokalnymi władzami, policją i ochroniarzami. Czy warto być fotografem prasowym? Oczywiście, że tak.

Fotografuję bo świat jest pełen bohaterów czekających na swoją historię. Uwielbiam ich odnajdywać. Dlatego najchętniej zajmuje mnie fotografia reporterska, ale nie oznacza to, że moja osobista wizja świata nie przenika do zdjęć. Przeciwnie, bo zauważam to co mnie fascynuje, zatrzymuje, dotyka czy boli. Autorskie widzenie zawsze przewija się przez ludzkie sylwetki, ich mimikę, problemy i radości. Istotę tego można wyczytać nawet w młodej twarzy.

Fotografowanie bardzo wzbogaca,

bo widzi się więcej od tych, nie fotografujących. Zwraca się uwagę na wszystko. Utrwalane zdarzenie powinno być prawdziwe, ale nie jest tak do końca. Na ten obraz nakłada się warstwę własnych upodobań i odczuć. Na odbiór zdjęcia ma więc wpływ cała mieszanina czynników. Uchylam się od interpretacji swoich zdjęć, wolę ją umożliwiać.

Justyna Rojek-Linda — członek Związku Polskich Artystów Fotografików i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Artysta grafik, absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych i Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dyplomowany fototechnik. Finalistka Grand Press Photo (2014, 2018, 2019). Autorka wystaw indywidualnych. Fotoreporterka agencyjna od 2011 roku. Na stronie głównej: Justyna Rojek-Linda

Fragmenty świata otulone sztuką

ANNA KALETA — fragmenty świata otulone sztuką

Dłonie są drugą twarzą człowieka. Na dłoniach i na ludzkiej twarzy najlepiej uwidacznia się upływ czasu, który dla fotografa jest kluczowym czynnikiem w procesie tworzenia. Fotografia zatrzymuje czas i pozwala nam dokładnie przyjrzeć się rzeczywistości. Anna Kaleta jest wszechstronnie uzdolnioną, znakomitą fotografką. Jej prace są formalnie bardzo przemyślane.
[Fotografie: Anna Kaleta źródło: portfolio]

ANNA KALETA
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
Anna Kaleta fotografia
ANNA KALETA
Anna Kaleta
Anna Kaleta
Anna Kaleta
Anna Kaleta
Anna Kaleta
Anna Kaleta
Anna Kaleta
Anna Kaleta
previous arrow
next arrow

Olbrzymie kontrasty i reporterska narracja łączą się z bardziej abstrakcyjną formą by wyrazić jak najwięcej. By spróbować uchwycić to, co z definicji jest nieuchwytne — ruch. Fotografia to obraz statyczny, ale wydaje się, że artystkę najbardziej fascynuje chwila i zmienność, która jest podstawą egzystencji i generuje mnóstwo barwnych sytuacji życiowych. Widać również, że artystkę fascynuje dokumentalne podejście do fotografii. Dłonie człowieka to jego druga twarz.

Wiedza i świadomość

Fotografuję od kiedy pamiętam. Zaczynałam zwykłym kompaktem, którego ukradkiem zabierałam rodzicom. Fotografowanie to dla mnie przede wszystkim zatrzymywanie chwili w kadrze, oraz związane z nią emocje i przeżycia. Chęć ocalenia od zapomnienia ważnych dla mnie i dla innych momentów. Reportaż jest moim ukochanym gatunkiem, daje mi ogromnie dużo satysfakcji. Ten typ fotografowania był ze mną od zawsze, od pewnego jednak czasu jest nowa, kolejna miłość — fotografia artystyczna. Do niej musiałam co prawda dojrzeć, aby ją zrozumieć i tym bardziej powziąć próby własnej wypowiedzi. Tutaj

potrzebna jest ogromna wiedza i świadomość tego co i w jaki sposób fotografujemy.

Pierwsze próby z fotografią artystyczną to czasy mojej nauki w Liceum Plastycznym w Kielcach. Tam pokochałam taką formę wypowiedzi. Artystyczna kreacja, dzięki której przedstawiam swój punkt widzenia na tematy dla mnie ważne. W sposób świadomy ubieram, kreuje obraz tak, aby uwrażliwić odbiorcę na treść i przekaz. Moim celem jest poruszyć wyobraźnię widza, uzewnętrznić siebie w odczycie pracy.
„Dłonie” to jedna z moich najważniejszych serii fotograficznych.
Ten cykl emanuje ciepłem i pozytywną energią zatrzymaną w kadrze.

Anna Kaleta — absolwentka Liceum Plastycznego w Kielcach (2004), a obecnie studentka Instytutu Sztuk Wizualnych Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, na kierunku, Sztuki Plastyczne. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików, Okręg Świętokrzyski. Jest autorką szeregu prac fotograficznych, malarskich oraz graficznych. Bierze czynny udział w wydarzeniach artystycznych na terenie całego kraju. Ma na swoim koncie wystawy, zbiorowe i indywidualne, warsztaty oraz inne projekty fotograficzne, malarskie i graficzne. Skoncentrowana na aktywizacji artystycznej studentów oraz rozwoju sztuki w Świętokrzyskim i nie tylko. Działa aktywnie jako fotograf w wielu projektach społecznych. Między innymi są to projekty organizowane przez Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”. Współtworzy także Kielecki Klub Fotograficzny Ckfoto.pl, przyuczelniane Koło Fotograficzne Piksel, Koło Grafiki Warsztatowej UNIKAT oraz Studenckie Koło Naukowe 210 Studio, Instytutu Sztuk Wizualnych UJK w Kielcach. Anna Kaleta jest dwukrotną stypendystką Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia artystyczne na rok akademicki 2018/19 i 2019/2020. Zakwalifikowana została do wystawy 42. Interdyscyplinarnego Konkursu Plastycznego Województwa Świętokrzyskiego Przedwiośnie 2019.
Foto na stronie głównej: Anna Kaleta (portret własny)

Architekt o północnym sercu. Północ jest kobietą

Od zawsze twierdzi, iż tej krainie należny jest szacunek. Nieokiełznana przyroda, skrajne warunki, gwałtowna natura, to cechy które tworzą z Północy kapryśną Królową. Czy właśnie bliskość jej surowego majestatu sprawia, iż z całą pewnością Północ Anity Horowskiej nie jest „męską przygodą”? Choć przecież chciałoby się odpowiedzieć, iż ta kraina „nie ma w sobie nic z kobiety”. Zdaje się jednak, iż autorka ma w tej sprawie zupełnie inne zdanie… Wyrabiane przez lata, w seriach intrygujących autoportretów, przywołujących świat kobiecych emocji, tajemnic i pytań. Czy to one pomogły przetrwać czas północnych prób i słabości, by z rosnącym podziwem utrwalać to, co okazało się najważniejsze, Jej Północ?
[Foto: Anita Horowska źródło: portfolio]

ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
ANITA HOROWSKA
previous arrow
next arrow

Świat Anity Horowskiej składa się przede wszystkim z najbliższych jej ludzi i pasji.. Architekt o północnym sercu, kolekcjonerka przeżyć i kadrów z Arktyki, uczestniczka wypraw polarnych, od 6 lat bierze udział w ekspedycjach letnich i zimowych na Spitzbergen. Autorka projektów fotograficznych, prezentowanych na wystawach (m.in. „Proste historie”, Galeria w Rotundzie), portalach fotograficznych, artystycznych oraz podróżniczych (m.in. „Billefjord Anity Horowskiej”, Narval). Zawodowo jest laureatką nagród w konkursach architektonicznych. Prywatnie mieszkanka Tarnowa Podgórnego, zakochana w swoich Najbliższych ale także w najdalszych krainach Północy.

Teksty: Witold Horowski & Szymon Kantorski
Całość wystawy „Jej Wysokość Północ” można obejrzeć od 29.11.2019 w Atelier Stowarzyszenia Łazęga Poznańska, Poznań, ul Święty Marcin 75. Wstęp wolny.

Emoralni*