Stan literatury: Wrocław

Stan literatury. Wrocław

Po debiucie poetyckim porzuca wiersze i wraca do prozy, ale musi się rozpisać. Wciąż nie może zaaklimatyzować się w Polsce, ciężko przeżywa sezon ogórkowy, pracuje na nocną zmianę. Spędza dużo czasu w hotelach i zwraca na siebie zbyt wiele uwagi (…)

Jest styczeń i mieszkam u rodziców. Mam euro na koncie, ale wkrótce się skończą, mój czas jest ograniczony. Chodzę po mieście i obserwuję. Wszystko sobie dokładnie przeanalizowałem. Strukturę ulic, alejek, całego środowiska.
Mam na myśli literacki entourage. Zakochanych w sobie, słodzących sobie, rozkapryszonych ludzi pióra, do których wkrótce będę się zaliczał.
Chodzę po mieście i obserwuję. Poza inicjatywami mojego wydawcy (PWD), dzieje się niewiele.

Mamy początek roku. Do drugiej połowy lutego (wybuch wojny) odbywają się dwie edycje salonu papieruwdole (Księgarnia Hiszpańska), które składają się na dyskusję i open mic. Po dwóch edycjach znamy swoje teksty na pamięć, jesteśmy dość hermetycznym środowiskiem. W kwietniu będzie miało miejsce większe wydarzenie (Tajne Komplety) i pierwszy udany stream. Niemal udany, bo gdzieś w połowie upada statyw i nikt nie chce go podnieść. To już czwarty raz jak występuję w roli prowadzącego. Jestem bezczelny, złośliwy, sceniczny.

Emoralni*